Czwartek, 18 czerwca 2026
Imieniny: Marek, Elżbieta, Paula

Opłata od turystów znów na tapecie. Trzy projekty i szukanie wspólnej stawki

Jedna noc w popularnym miejscu potrafi kosztować gminę więcej, niż widać na paragonie z hotelu czy apartamentu. Dlatego temat opłaty pobieranej od turystów wrócił do politycznej gry – i to z przytupem. Wiceminister sportu i turystyki Ireneusz Raś zapowiedział, że będzie próbował doprowadzić do wspólnego rozwiązania, które uporządkuje obecne przepisy i odpowie na potrzeby samorządów.

Sprawa nie dotyczy jednak tylko tego, czy i ile turysta ma dopłacić za pobyt. W tle jest pytanie o to, kto powinien decydować o wprowadzeniu opłaty, na jakie cele mają trafiać pieniądze oraz jak powiązać ten mechanizm z porządkowaniem rynku najmu krótkoterminowego.

Konferencja w Warszawie: „Opłata miejscowa – co dalej?”

O kierunku prac mówiono podczas wydarzenia, które odbyło się w środę 17 czerwca w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Konferencja nosiła tytuł „Opłata miejscowa – co dalej?” i zgromadziła przedstawicieli administracji rządowej, parlamentarzystów oraz branży turystycznej.

„Zapowiada próbę wypracowania wspólnego rozwiązania w sprawie opłat pobieranych od turystów.”

Ireneusz Raś, wiceminister sportu i turystyki

Po wystąpieniu wiceministra odbyła się debata, w której uczestniczyli m.in. poseł Rafał Komarewicz oraz posłanka Daria Gosek-Popiołek, a także przedstawiciele środowisk turystycznych. Jak wynikało z rozmów, stawką jest nie tyle kosmetyczna korekta przepisów, co przebudowa filozofii naliczania i poboru opłaty.

Trzy ścieżki legislacyjne i jeden spór o kompetencje

W tej chwili – jak wskazywano – w obiegu są trzy ścieżki legislacyjne. Oznacza to, że równolegle mogą się toczyć prace nad różnymi pomysłami, a kompromis wymaga pogodzenia interesów i priorytetów kilku środowisk.

  • poselskie projekty środowisk Polski 2050 i Lewicy
  • rządowy projekt Ministerstwa Finansów dotyczący obecnych opłat miejscowej i uzdrowiskowej
  • propozycje łączenia opłaty z działaniami porządkującymi rynek najmu krótkoterminowego

Spór obejmuje kilka warstw. Po pierwsze – same stawki, czyli ile realnie płaciliby turyści. Po drugie – decyzyjność: czy opłata ma być silniej ujednolicona, czy też większą rolę powinny zachować samorządy. Po trzecie – przeznaczenie wpływów, bo w grze są m.in. koszty utrzymania infrastruktury i obsługi ruchu turystycznego. I wreszcie po czwarte – relacja z najmem krótkoterminowym, który coraz częściej wpływa na lokalne rynki mieszkaniowe i wymusza nowe narzędzia kontroli.

MSiT chce odejść od kryteriów klimatycznych i krajobrazowych

W trakcie dyskusji wybrzmiało, że Ministerstwo Sportu i Turystyki chce odejść od modelu, w którym możliwość poboru opłaty jest uzależniona od kryteriów klimatycznych i krajobrazowych. Resort sygnalizuje zmianę podejścia na bardziej praktyczne: opłata miałaby wynikać z realnej skali ruchu turystycznego, a nie z formalnych cech miejscowości.

W praktyce taki zwrot oznaczałby większą swobodę dla gmin. Wśród wskazywanych beneficjentów znalazłyby się m.in. duże miasta i popularne destynacje weekendowe. To właśnie one – jak podnoszono – ponoszą koszty związane z obsługą przyjezdnych, a jednocześnie nie zawsze mogą dziś korzystać z narzędzia, jakim jest opłata miejscowa.

Na razie zapowiedzi dotyczą przede wszystkim szukania wspólnego mianownika pomiędzy konkurującymi projektami. Najbliższe miesiące pokażą, czy możliwe będzie jedno rozwiązanie, które jednocześnie uporządkuje przepisy o opłacie miejscowej i uzdrowiskowej, wzmocni samorządy oraz wpisze się w porządkowanie najmu krótkoterminowego.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Łączy newsroom z Tarnowem: prowadzi redakcję, stawia na rzetelność i szybkie wyjaśnianie lokalnych spraw.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!